Imprezy zbiorowe raczej omijam z daleka, jakoś nie czuję tego klimatu. Za to, jeżeli rozpoczęcie albo zamknięcie sezonu, kończy się u moich znajomych Black Ridersów na Romana Maya, to chętnie zawsze podjadę na grilla z małym piwkiem Ja sobie w poprzedni weekend, zrobiłam prywatne otwarcie sezonu, ze znajomymi i sąsiadami, trochę przegnaliśmy maszyny do Kórnika i z powrotem