Budzik napisał(a):Po proatu fabryka zblokowala je na te 34 konie i pod taka moc masz zrobiony silnik.zwezki w dolotach itp

Budzik napisał(a):RAV, tak, ale w momencie w ktorym masz zwezke, czyli np w gaznikowcach na dyszach to potem pod te mniejsze dysze masz ystawione cale moto.

moro99 napisał(a):Gof, Tu nie chodzi o zakazanie czy zabronienie.
Moim zdaniem tu bardziej chodzi o nauczenie pokory osob ktore tego potrzebuja.
Tak samo jak w ktoryms watku zapytales mnie dlaczego ja mysle o GSX1250F skoro jestem kpt Slimak. Ja nie potrzebuje wiekszej mocy zeby zapierdzielac tylko zeby czuc sie bezpieczniej i jak bedzie trzeba to przycisnac.
stad tez moje stwierdzenie ze Hajka tez po miescie mozna 50 jezdzic
Gof napisał(a):Jeździłem Hayką 50 i mniej (korki) i to męczarnia.
Gof napisał(a): bolą cię plecy, nadgarstki i krew cię zalewa.
Gof napisał(a):Ale z tym już nie:
Cytat: stad tez moje stwierdzenie ze Hajka tez po miescie mozna 50 jezdzic
Gof napisał(a):A ja wtedy zapytałem "po co". Jeździłem Hayką 50 i mniej (korki) i to męczarnia. Głównie męczy pozycja, plecy, wkurwiasz się tylko, bo nawet gazu nie dodasz, tylko toczysz się na tej dwójce, bolą cię plecy, nadgarstki i krew cię zalewa. Podejrzewam że na R1, CBR albo innych typowych sportach byłoby jeszcze gorzej, ale tu niech się wypowie Piter czy TasmaN, bo nigdy nie jechałem na takim sprzęcie więcej niż "daj się bujnąć". Da się toczyć takim moto w mieście, ale po co - przy małych prędkościach dużo lepiej sprawdza się np. gsxf.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości