kawały

Hulaj dusza Piekła nie ma ;)

Postprzez Bartek Tymoszuk » sobota, 3 grudnia 2011, 15:19

Jeżeli myślałeś że fajnie wyglądasz na moto to się myliłeś
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... zxxM9EYQzY

:D:D:D:
Avatar użytkownika
Bartek Tymoszuk
 
Posty: 242
Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 22:56
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez zolwik » poniedziałek, 27 lutego 2012, 19:55

Od wielu lat obserwując uważnie płeć piękną (kiedyś dziewczyny, dziś głównie dojrzałe kobiety 8-) ) zauważyłem, że wieczorem wyglądają znacznie lepiej niż rano... :roll:

One psują się w nocy ...

----------------------------------------------------------------------------------------------------


Pewna pani zostawiła w sklepie torebkę, nie wiedziała jednak, w którym. Na szczęście dogonił ją
kilkuletni chłopiec, który znalazł jej własność.
– Zaraz, zaraz… – powiedziała pani zdumiona, zaglądając do środka.
– Wydawało mi się, że mam w torebce jeden banknot stuzłotowy, a teraz mam dziesięć dziesięciozłotowych…
– To prawda – odpowiedział bez zająknienia chłopiec.
– To dlatego, że kiedy ostatni raz znalazłem torebkę, jej właścicielka nie miała drobnych, by mi
dać jakąś nagrodę…
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez KR-Ociec » wtorek, 6 marca 2012, 12:32

Marketing damski i męski

Marketing kobiecy

1. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To jest Marketing Bezpośredni.

2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku". To jest Reklama.

3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To z kolei jest Telemarketing.

4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go, odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz: "Pamiętasz, jak dobra jestem w łóżku?" To się nazywa Customer Relationship Management (CRM).

5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz, poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu, jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz, jak dobra jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.

6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzi i mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek lub całą pierś. To jest Merchendising.

7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i mówi: "Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku" - to jest uznana marka, czyli Branding.

Marketing męski

1. Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." To nazywa się Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez TasmaN » środa, 7 marca 2012, 15:39

dobre :) :D

Lubie to! :brawo:
TasmaN
 

Postprzez blue angel » czwartek, 8 marca 2012, 08:44

Turysta w Zakopanem wchodzi do baru, siada przy barze i pyta:

- Barman, co polecisz do picia?

Barman na to:

- Ano, panocku, drink "Góra cy"!

Turysta:

- Jak to "Góra cy"?!

Barman:

- Widzicie, bierzemy sklanecke wina... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Później bierzemy sklanecke piwa... no dwie... góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki... dwie... no góra cy i wlewamy to do tego samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku...no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając gzejemy cas jakiś. Poźniej nalewamy i pijemy sklanecke... dwie... no góra cy. Po wypiciu wstajemy... robimy krocek... dwa... no góra cy!

[ Dodano: 08-03-12, 08:48 ]
Na łożu śmierci mąż obiecuje rozpaczającej żonie, że zaraz po swojej śmierci przemówi do niej we śnie i opowie, jak wygląda życie po śmierci.

Kilka dni później facet umiera, kolejnego dnia żona słyszy głos:

- Cześć Krysiu

- Ooo, cudownie znów cię słyszeć! Powiedz jak tam jest ?

- Fajnie!

- A co robicie ?

- Wstajemy bardzo wcześnie i dupczymy.

- Dupczycie ?

- A potem jemy śniadanie.

- To wy dupczycie przed śniadaniem?! A w ogóle, to co jecie ?

- Sałatę.

- Ooo, to bardzo zdrowo. A co robicie potem ?

- Dupczymy.

- Znowu ?! I co potem ?

- Dupczymy sobie do obiadu.

- A co jest na obiad ?

- Też przeważnie sałata. Czasem inne warzywa.

- Aha. A potem ?

- Potem dupczymy do kolacji. I znowu sałata.

- To co to za niebo, jak wy tam tylko dupczycie i jecie sałatę ?

- Kto ci powiedział, że jestem w niebie ? Teraz jestem królikiem !
Jawa Babetta 28 / Romet Pony M301 / WSK 125 / Suzuki GSX 600F / Yamaya FJR 1300
Avatar użytkownika
blue angel
 
Posty: 264
Dołączył(a): czwartek, 26 marca 2009, 17:41
Lokalizacja: Polska

Postprzez KR-Ociec » czwartek, 8 marca 2012, 19:54

Podobno to cytat roku - ale posłuchajcie:
laureata nagrody Nobla z dziedziny medycyny, brazylijskiego
onkologa Drauzio Varella:
" W dzisiejszym świecie wydaje się pięć razy więcej pieniędzy na środki
zwiększające potencje i na silikon dla kobiet, niż na lekarstwa przeciw
chorobie Alzheimera. Wynika z tego, że za kilka lat będziemy mieli mnóstwo
starych kobiet z dużymi cycami i starych mężczyzn z twardymi chu.....mi.
Za to nikt z nich nie będzie w stanie sobie przypomnieć do czego im to jest potrzebne!"
:) :) :)
I jak tu nie być PESYMISTĄ !!!

JAKIE ZNACIE RODZAJE SEXU ?
Otóż SEX dzielimy na:
1. - przedszkolny - to taki, że jest gdzie, jest z kim - nie ma czym
2. - studencki - to taki, że jest z kim, jest czym, nie ma gdzie
3. - więzienny - to taki, że jest gdzie, jest czym, nie ma z kim
4. - filozoficzny - to taki, że jest gdzie, jest z kim, jest czym ....... ALE CZY JEST SENS ? :(
Ostatnio edytowano czwartek, 8 marca 2012, 20:00 przez KR-Ociec, łącznie edytowano 1 raz
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez KR-Ociec » sobota, 31 marca 2012, 16:03

==================================================
Może nie kawał ale za to "kawał" historii z życia wziętej:

" Byłem szczęśliwy.
Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić.
Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu
zdecydowaliśmy się wziąć ślub.
Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we
wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia,
przyjaciele cieszyli się razem ze mną a moja dziewczyna...
była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń.
Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju -
dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra.
Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat,
ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki,
eksponujące krągłości jej młodego, pięknego ciała.
Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby
przypadkiem schylała się po coś tak,
że nawet nie przyglądając się,
miałem przyjemny widok na jej majteczki.
To nie mógł być przypadek,
nie zachowywała się tak nigdy kiedy w pobliżu
był ktoś jeszcze.
Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do
mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich
rzucić okiem na ślubne zaproszenia.
Kiedy przyjechałem była sama w domu.
Podeszła do mnie tak blisko,
że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała,
że wprawdzie wkrótce będę żonaty,
ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje,
że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce.
Powiedziała, że chce się ze mną kochać, tylko ten jeden raz,
zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość
i wierność póki śmierć nas nie rozłączy.
Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić
z siebie nawet jednego słowa.
Powiedziała "Idę do góry,do mojej sypialni.
Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie,
nie będę czekać długo".
Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po
schodach kusząco poruszając biodrami.
Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je
w moją stronę.
Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i
poszedłem do drzwi frontowych.
Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku
zaparkowanego przed domem samochodu.
Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze
łzami w oczach uściskał mówiąc
"Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę.
Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki.

Witaj w rodzinie!"
A morał z tej historii...
Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie!
"


----------------------------------------------------------------------------
(Ps.: tekst dzięki uprzejmości "Macieksoko")
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez zolwik » sobota, 31 marca 2012, 19:35

A już myślałem że to twoja historia :lol:
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez KR-Ociec » sobota, 31 marca 2012, 19:41

zolwik, - ja też żałuję, ALE NIE ! :brawo:

Chociaż moja żona ma właśnie młodszą siostrę (o 3 latka !!!) ...... :diabel: :diabel: :diabel:
Ostatnio edytowano sobota, 31 marca 2012, 19:42 przez KR-Ociec, łącznie edytowano 1 raz
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez KR-Ociec » środa, 4 kwietnia 2012, 14:46

================================================
Zasłyszane:

http://www.chamsko.pl/demot/0_0_4308623 ... middle.jpg
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez TasmaN » czwartek, 5 kwietnia 2012, 13:46

Jedzie samochodem mechanik, elektryk i informatyk:
Samochód się popsuł i wtedy mechanik:
- To na pewno silnik, będzie droga i długa naprawa
Na to elektryk:
- To na pewno elektryka siadła, zanim znajdziemy przyczynę minie bardzo dużo czasu.
i wtedy odezwal się informatyk:
- a nie wystarczy wysiąść i wsiąść.
TasmaN
 

Postprzez KR-Ociec » czwartek, 19 kwietnia 2012, 13:04

Komu, komu ??? :D
Ogłoszenie z Otomoto:

- http://www.joemonster.org/i/e/alfaopis.jpg
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez Schummi » czwartek, 19 kwietnia 2012, 15:13

:mygad: boże, ale miał gościu wene :) prawie mi się tego nie chciało czytać :roll:
Pieszy zawsze ma pierwszeństwo!!! Ale nie zawsze przeżyje...
Avatar użytkownika
Schummi
Administrator
Administrator
 
Posty: 2368
Dołączył(a): poniedziałek, 9 maja 2011, 20:37
Lokalizacja: Brzechów k/Kielc

Postprzez KR-Ociec » piątek, 1 czerwca 2012, 08:48

Nie daj się WYP....ć Skarbówce !

Obrazek

[ Dodano: 01-06-12, 11:43 ]
===========================
Więcej tu:

- http://www.sfora.pl/KROTKO-Dziekujemy-c ... wki-g44018
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez Gof » środa, 24 października 2012, 09:34

Idzie Ruski w jednym bucie, spotyka innego - bosego.
Bosy pyta:
- Co, zgubil?
- Nie, znalazl.

Rosja - glod i nedza. Syn do ojca:
- Tato, tato... wodka podrozala. Czy to znaczy ze bedziesz mniej pic?
- Nie, to znaczy, ze bedziesz mniej jesc.

Przychodzi Rosjanin do sex-shopu i pokazujac na dmuchana lale pyta:
- Ile ta kobieta?
- 150 rubli - odpowiada sprzedawczyni.
- Drogo...
- ....A ja biore tylko setke...

Umiera stary Rosjanin. Przy lozku siedzi wnuk.
- Kiedys, gdy umarl Lenin - umarl i leninizm, szepce z wysilkiem stary.
Kiedy umarl Stalin - umarl Stalinizm.
- Dziadku Onanie, nie umieraj!

Katarzyna Alieksiejewna nie moze zasnac meczona przez gorace mysli,
Stanislaw August lezac obok rozmysla o sensie zycia. Katarzyna nie
wytrzymuje, zrywa sie z loza i dzbanem zaczyna walic w zegar.
- Co robisz Pani? - ze zdumieniem wola Stanislaw.
- Jak to co? Chce by chociaz jedna rzecz w tym pokoju stala!

"Twierdzi sie, ze promieniowanie X zostalo odkryte przez Rentgena, jednak
juz kilka wiekow temu rosyjski bojar Morozow pisal do zony: Przejrzalem
cie na wylot, przekleta szmato!"

Wowa tlumaczy ojcu, dlaczego dostal dwoje z matematyki.
- Zapytal mnie, ile jest dwa razy trzy, powiedzialem, ze szesc. No to on
mnie zapytal, ile jest trzy razy dwa...
- A to nie jeden ch..?!
- Tak mu i powiedzialem...

Mlody porucznik Rzewski dopiero co wstapil do pulku. Pulkownik bierze go
ze soba na bal do palacu carskiego i mowi:
- Ja was przedstawie imperatorce. Zaproscie ja do tanca i powiedzcie kilka
komplementow.
I tak oto porucznik tanczy z Katarzyna i mowi:
- Jestem zachwycony Wasza Wysokoscia o Pani! Wasza Laskawosc poci sie duzo
mniej, niz inne grube kobiety w Waszym wieku.

W Finlandii trawaja targi sprzetu do wyrebow lasu, Kanadyjska firma
oferuje pily lancuchowe ktorymi przecietny drwal dziennie scina 80 drzew.
Ruscy na dziendobry kupili 200 sztuk dla swoich drwali na Syberii.
Pierwszy dzien ruscy drawale scinaja dziennie 300 dzrzew, drugi 250,
trzeci 200, czwarty 150, piaty 100, szosty 50. Stwierdzono ze pily sie
popsuly i zgloszono awarie do Kanady, z Kanady przyjechal serwisant i
mowi:
"Dajcie mi jedna z tych popsutych pil."
Dali:
"No zobaczmy tu jest lancuch, tu prowadnica, tu silnik..."
A Ruscy drwale:
"SILNIK! TO TO MA SILNIK?"

Rozmawia rosyjski zolnierz z amerykanskim. Amerykanin chwali sie jak to u
nich jest dobrze w armii, ze maja dobry sprzet, ze dobrze ich szkola itp.
Az doszlo do tematu "wyzywienie". Amerykanin mowi, ze oni dostaja dziennie
rownowartosc 8 tys. kalorii. Na to Rosjanin:
- Klamiesz! Zaden czlowiek nie zje dziennie 30 kilogramow ziemniakow!
Rozmawia dwoch nowobogackich Rosjan:
- Stary jaka sobie fure kupilem, ma wszystkie najnowsze wypasy, dwa
telewizory, pozlacana...
- Taa, a ja sobie kupilem Wolge.
- Wolga? A na co Ci ona?
- Jak to na co, bede sobie po niej jachtem plywal.
Amerykanski szpieg dostal od swoich szefow zadanie w Rosji. Przebrany za
Rosjanina mial wkrasc sie do wioski przy bazie wojskowej. Przez kilka
miesiecy szlifowal mowe, kulture i zwyczaje rosyjskie.
Po wyladowaniu na spadochronie, ruszyl do wioski. Spotkal po drodze
drwala.:
-Zdrastwuj, amerykanski szpiegu.
Zdziwiony agent dotarl do wioski, ale kazdy mieszkaniec wolal do niego -
Zdrastwuj, amerykanski szpiegu.
- Skad wiecie, ze jestem amerykanskim szpiegiem? Przeciez doskonale znam
wasz jezyk, kulture i zwyczaje.
- Bo ciarnych u nas niet.

Rosja. Wiek XIX. Pociąg Moskwa - Petersburg. Przedział sypialny. Na dolnej
półce śpi generał, na górnej - pop, a po przeciwległej stronie żona popa i
córka. U samej góry śpi jeszcze ordynans generała. I tak, w środku nocy
ordynans ów zeskakuje z półki i głośno melduje:
- Panie generale, się odleję.
Po czym wychodzi. Rozbudzony pop z oburzeniem zwraca się do generała:
- Panie generale, jak można? Na co on sobie pozwala? Pan przecież jest generał,
co krew za ojczyznę przelewał, cała pierś w medalach, a ten tu do pana - "się
odleję"?! To ja, sługa boży, łysiny się dorobiłem każdego dnia i każdej nocy
prosząc Boga o wybaczenie panu wszelkich grzechów, a ten przy mnie - "się
odleję"?! Tu żona moja, całe życie mi poświeciła, jako młodziutka kobieta
wyszła za mnie za mąż, a ten w jej obecności - "się odleję"?! Córka małoletnia
jeszcze, dziewica niewinna, duszyczka nieskazitelna, a ten przy niej - "się
odleję"?!!! Jak można?! Jak on śmie?!!! Niech się pan rozprawi z nim po
wojskowemu, panie generale!!!
Wraca ordynans:
- Panie generale, legnę - się odlałem już.
- A to ty, ćwoku niemyty, palancie przebrzydły!!! Ja według ciebie to kto? -
Psi ogon czy generał, co krew za ojczyznę przelewał, pierś cała w medalach...
a ty tu do mnie - "się odlałem"?! A to kto według ciebie jest? - Koński placek
czy łysina sługi bożego, co każdego dnia i każdej nocy modli się o wybaczenie
nam pierdzielonych grzechów... ty przy nim - "się odlałem"?!! No a tu kto, do
cholery? - Ku.ew przydrożna czy żona wielebnego, co całe życie mu poświeciła
i jako nastolata za maż za niego wyszła dupy swej nie dając sąsiadowi.. a ty
w jej obecności - "się odlałem"!!! A to, no kto to jest według ciebie? - Szkapa
wyje.ana czy córa popa grzechu nie znająca, co do mordy jeszcze nie brała.. a
ty przy niej "się odlałem"?!!! Spierd.laj na górę i zakaz odlewania się do
samego Petersburga !!!!

Wsiadł do pociągu relacji Paryż - Bruksela Rosjanin. Wszystkie miejsca zajęte
przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z
małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie. Rosjanin prosi:
- Madammm, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce?
Kobieta ostro odpowiada:
- Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja fifi jest zmęczona.
Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie!!
Rosjanin poszedł więc szukać miejsca no i nie znalazł. Wraca, mówi:
- Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego
psa na ręce." Francuzka rozeźlona krzyczy:
- Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak
nie zachowują. To jest nie do pomyślenia!
Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wywalił suczkę przez okno, a sam usiadł sobie
wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy nagle
dołącza się siedzący obok Anglik - dżentelmen w każdym calu:
- Wy, Rosjanie, wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony.
Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej
stornie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tą sukę co trzeba.

Nie, nie w remizie, a w prawdziwym sowieckim teatrze, pewien młody aktorzyna
dostał niedużą rolę, polegającą na podaniu głównemu bohaterowi miecza i
wypowiedzeniu przy tym kwestii: "Balabujew, oto wasz miecz." Niestety biedny
aktorzyna miał na pieńku z suflerem, który go bardzo nie lubił i ciągle
podpowiadał "Balach...ew", dodając za każdym razem od siebie: "Skompromitujesz
i więcej żadnej roli ci nie dadzą!". Młodziejaszek chodził więc tylko i
powtarzał "Balabujew, Balabujew" i nic tylko "Balabujew". W końcu nadeszła
podniosła chwila premiery. Aktor na scenie zbiera się do wypowiedzenia swej
kwestii. Oślepiony promieniami reflektorów podaje miecz głównemu bohaterowi,
jednocześnie groźnym i dumnym wzrokiem patrząc na suflera. Wreszcie zaczyna:
"Balabujew (tu uśmiech na twarzy), oto wasz ch..."
Ostatnio edytowano środa, 24 października 2012, 09:35 przez Gof, łącznie edytowano 1 raz
Gof
 

Postprzez Schummi » piątek, 9 listopada 2012, 23:42

Małżeństwo zaplanowało sobie wieczorne wyjście. Włączyli nocne oświetlenie, ustawili automatyczną sekretarkę, przykryli klatkę z papuga i zamknęli kotkę w piwnicy. Następnie zadzwonili po taksówkę. Para postanowiła poczekać na taksówkę przed domem. Otworzyli drzwi by wyjśc z domu. Tym czasem kotkanwyszła z piwnicy nprzez uchylone okno i tylko czekała na otwarcie drzwi, by wślizgnąć się do mieszkania. Nie chcąc, by kotka buszowała po domu, gdyż zawsze wtedy próbowała zjeść ptaka, mąż rad nie rad wrócił do środka.
Zwierzak wbiegł na górę, mężczyzna za nim. Kobieta wsiadła do taksówki, która właśnie nadjechała. Nie chcąc, aby kierowca domyślił się, że dom będzie pusty, wyjaśniła ze mąż mówi właśne dobrnoc jej matce i za chwile zejdzie. Kilka minut później zjawia się mąż, kierowca przekęca kluczyk, a tymczasem mąż zaczyna się usprawiedliwiać:
- Przepraszam, że zajeło mi to tyle czasu, ale ta wredna suka najpierw schowała się pod łóżkiem. Szturchałem ją parę minut wieszakiem i wreszczie wylazła! Potem zawinąłem ją w koc, żeby mnie nie podrapała. Zwlokłem jej tłusty zadek po schodach i wrzuciłem z powrotem do piwnicy!

[ Dodano: 10-11-12, 19:56 ]
Małżeństwo u seksuologa:
-Pani doktorze mój mąż nie potrafi doprowadzić mnie do orgazmu.
Doktor myśli, myśli...
- Wiem, następnym razem jak będzie upawiać sex wynajmijcie murzyna, który będzie nago tańczył na stole, to powinno pomóc.
Mąż dzwoni do jednej agencji, drugiej, trzeciej w końcu znajduje murzyna jak się patrzy (czarny i pała po kolana), wchodząc do domu dostaje wytyczne:
- Dobra umowa jest taka, Ty tańczysz nago na stole a ja w tym czasie walę moją żonę, ok?
- Trochę dziwne, ale ok.
Murzyn tańczy na stole a mąż jedzie, ale żona ani piśnie, po 15 min mąż mówi:
- Dobra stary zamiana, ja teraz będę tańczył a Ty jedziesz.
Mąż tańczy na stole a murzyn posuwa jego żone po 3 min żona krzyczy z roskoszy. Mąż z dumą do murzyna:
- Widzisz stary, tak się tańczy :P
Pieszy zawsze ma pierwszeństwo!!! Ale nie zawsze przeżyje...
Avatar użytkownika
Schummi
Administrator
Administrator
 
Posty: 2368
Dołączył(a): poniedziałek, 9 maja 2011, 20:37
Lokalizacja: Brzechów k/Kielc

Postprzez Gof » piątek, 16 listopada 2012, 11:06

Lizanie cipki jest jak jazda na motocyklu. I tu i tu chwila nieuwagi i lądujesz w rowie.
Gof
 

Postprzez Mihu » piątek, 16 listopada 2012, 12:11

Gof napisał(a):Lizanie cipki jest jak jazda na motocyklu. I tu i tu chwila nieuwagi i lądujesz w rowie.


Ogolona ci... jest jak lizak , a nie ogolona jest jak lizak z pod szafy :D
Mihu
 

Postprzez KR-Ociec » sobota, 17 listopada 2012, 21:08

Za czasów PRL-u modne były tzw. "pogadanki" wśród "pospólstwa" aby ludzi uświadomić politycznie. I w trakcie takiego wiecu politruk (oficer polityczny - dla tych co nie wiedzą) mówi:
- A za wojny to najlepszą i najważniejszą rolę odgrywali partyzanty - bo oni szli na tyły wroga i tam w nocy robili dobrą robotę.
Na to jedna kobita w chustce ze złotą nitką na głowie mówi do sąsiadki:
- To ja z moim już 30 wiosen po ślubie a nie wiedziałem, że on partyzant. :D
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez Abek » niedziela, 18 listopada 2012, 15:22

Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, który pracuje z mężem w browarze.
- Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął.
- O Boże! Jak to się stało?
- Wpadł do kadzi z piwem i się utopił.
Kobieta pyta przez łzy:
- Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć?
- Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy, żeby się odlać...

Panna młoda jest tak nienasycona, że zmusza męża do maksymalnego małżeńskiego wysiłku. Jeden numerek, drugi.......czwarty,..........siódmy w końcu po dziesiątym zasypia. Budzi się nad ranem a męża nie ma w łóżku. Idzie więc na poszukiwanie i widzi zapalone światło w kibelku. Po cichu zagląda i widzi młodego stojącego nad sedesem i szepczącego:
- No wyłaź i sikaj, przysięgam, że ona śpi.
Avatar użytkownika
Abek
 
Posty: 1551
Dołączył(a): piątek, 4 maja 2012, 20:52
Lokalizacja: Brzesko

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do HYDEPARK

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron