Milan napisał(a):. Nie żałuję że kupiłem gsxf, miałem zamiar kupić srada (ot jeszcze debilowi się marzyło 750:)) i cieszę się, że nie kupiłem bo kto wie czy nie urozmaicił bym faktury jakiegoś drzewa.
fincher napisał(a):Czy występuje możliwość zdławienia silnika do wymaganej wartości.
Lub czy motocykl sprowadzony z niemocowni gdzie mają takowe ograniczenie nie miał by w dowodzie rej wpisanej takiej właśnie mocy aby móc legalnie poruszać się motocyklem po polskich drogach.
fincher napisał(a):600 jest za mocna na 1 motocykl. Jest to sprzęt dla ludzi z wyobraźnią.
Czy jest to prawda?
Oczywiście że tak ale chodzi o to czy mając respekt do możliwości motocykla i już jako takie doświadczenie. (nieprzemyślane hamowanie w zakręcie zakończone glebą, wymuszenie pierwszeństwa przez puszkę i stłuczka, nieodpowiednie hamowanie w deszczu i gleba oraz około 20k km za sobą na sprzętach pojemnośći 50.72.125)[zdarzało mi się że podnosiłem cbr 600 z gleby i nie miałem z tym problemu zbytnio]
Mógłbym zasiąść w za sterem. (175cm 70kg)
Sokol napisał(a):do 240 sie rozpedzi przy tej predkosci wrzucalem 6 bieg kolega jechal 270 i ...
fincher napisał(a):A łątwiejszy do ogarnięcia jes bandit 600 czy gsxf 600?
Oraz jak wygląda kwestia założęnia gmoli/crash padów w nim?
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości