Wchodzi facet do sklepu cukierniczego.
- Poproszę 10 pączków.
Sprzedawca kładzie 10 pączków na ladzie a gościu przytyka sobie lewa dziurkę do nosa i prawa ... sru ... wciąga 10 pączków do nosa.
- Poproszę jeszcze 10.
Sprzedawca znowu kładzie 10 pączków na ladzie a gościu przytyka sobie teraz prawa dziurkę do nosa i lewa ... sru ... wciąga 10 pączków do nosa.
Zastanawia sie przez chwile ...
- A niech pan da jeszcze 10.
Znowu 10 pączków na leży ladzie, facet ... sru ... obiema dziurkami, wciąga 10 pączków do nosa, po 2 na raz. Sprzedawca cały czas sie na niego patrzy, w końcu nie wytrzymuje i pyta:
- Przepraszam, czy Pan czasem nie jest motocyklista?
- Tak a skąd Pan wie?
- Bo motocykl stoi przed sklepem ...
Grzeje koleżka 150km/h w terenie zabudowanym i zatrzymuje go policjant z suszarą:
- Dlaczego jedziesz 150 w terenie gdzie jest dozwolone 50km/h?! - pyta groźnie.
- Aaaaa bo, zwolniłem aby zajrzeć do mapy...
Spotykają się dwie pchły. Jedna z nich trzęsie się i jest strasznie przemarznięta.
- A czemu się tak trzęsiesz?
- A bo przyjechałam tu w wąsach motocyklisty i strasznie mnie przewiało. - To na drugi raz zrób tak jak ja: Skaczę sobie na lotnisko, upatruję jakąś stewardessę, wskakuję jej pod spódniczkę, wchodzę pod majteczki i całą podróż śpię w przytulnym i ciepłym "lasku".
- OK tak zrobię następnym razem.
Spotykają się na drugi rok i sytuacja się powtarza, tamtą pchłę trzepie znów z zimna.
- I co nie skorzystałaś z moich rad?
- Zrobiłam dokładnie tak jak mówiłaś, poskakałam na lotnisko, upatrzyłam stewardessę, wskoczyłam jej pod spódniczkę pod majteczki znalazłam ciepły przytulny lasek i zasnęłam. A jak się obudziłam byłam w wąsach motocyklisty.
Pewnego dnia przyjeżdża niedźwiedź do zająca na Yamaszce.
- Siadaj zając przejedziemy sie.
Jadą 100 km/h, 180 km/h, 220 km/h. W końcu niedziwiedź mowi:
- Zając posikałeś sie już??
na to zając:
- Tak, lepiej sie zatrzymaj.
Drugiego dnia zając podjeżdża na Harley'u pod dom niedźwiedzia.
- Siadaj niedźwiedź, przejedziemy się - mówi zając.
Jadą 100km/h, 180 km/h, 220 km/h
Zając pyta sie niedźwiedzia:
- Niedźwiedź! ?!?!
- Co?? - odpowiada niedźwiedź
- Posikałeś sie już??
- Nooo - odpowiada niedźwiedź.
- No to zaraz sie posrasz bo nie dosiegam do hamulca.
Facet u bram niebios. Św. Piotr mówi do niego:
- Zanim wejdziesz opowiedz mi jakiś swój dobry uczynek.
- Wiec to było tak. Jechałem do domu i przy drodze zauważyłem bandę motocyklistów znęcających się nad dziewczyną. Ona była przerażona, krzyczała o pomoc. Nie mogłem tego ignorować, zresztą nienawidzę takich brudnych typków, więc wziąłem łyżkę do opon i ruszyłem w ich stronę. Stanęli wokół mnie i jeden z nich krzyknął "Zmiataj stąd, albo będziesz następny". Ja, nie bojąc się, przywaliłem z całej siły w twarz największemu z nich i krzyknąłem: "Zostawcie tą biedną dziewczynę w spokoju! Albo pokażę wam, co to jest prawdziwy BÓL, wy chorzy degeneraci!"
- No, no, no! Twoja odwaga jest imponujące. A kiedy się tak popisałeś?
- Jakieś trzy minuty temu.
Pewnego razu nad rzeką spotyka się dwóch wędkarzy. Jeden z nich to motocyklista, a że ryby nie brały postanowili wspólnie wypić flaszkę.
Wędkarz zaczyna opowiadać:
- Kiedyś w tym miejscu złapałem taaaaaaakiego szczupaka... normalnie jak go wsadziłem na tylne siedzenie do malucha to jakieś 70cm ogona wystawało przez otwarte okno...
Motocyklista na to:
- A ja tuż obok to miałem zahaczkę... Ciągnę!! Ciągnę!! ale powoli idzie... Myślę sobie ale ryyyyyba!! A tu nie... jak podholowałem do brzegu to kierownicę od motocykla zobaczyłem... Patrzę, a to BMW Sahara!! wlazłem do wody i wypchnąłem na brzeg... koła się kręcą!! Nawet światła się palą!!
Wędkarz na to:
- Nie bajeruj... 60 lat po wojnie?? światła??
- No dobra... odejmij te 70cm szczupaka, a ja zgaszę światła w tym BMW...
Policjant zatrzymuje motocykliste jadącego w czapce zamiast kasku:
- dzień dobry, dlaczego to sie bez kasku jeździ, co?
- no...to dlatego, że przeprowadziłem test na bezpieczeństwo otóż wzięłem czapke i kask...zrzuciłem z 10 piętra i co się okazało? Kask pękł a czapka pozostała nienaruszona...
Na kursie na prawo jazdy instruktor mówi do kursanta:
- Jak jest czerwone to się zatrzymaj.
- Jak jest zielone to jedź,
- Jak ja jestem biały to zwolnij...
A lubicie mocniejszy humor?
- co jest sztywne, dlugie na 30cm i sprawia ze kobiety krzycza?
- martwy noworodek
Czarne dziecko umarlo i poszlo do nieba
Bog dal mu skrzydla
- czy jestem teraz aniolkiem?
- nie. jestes teraz nietoperzem, spier_dalaj
- co to jest srebrne i czerwone i wchodzi w sciany?
- dziecko z widelcami w oczach
- co jest czerwone, ma reke i cztery nogi?
- pitbull na placu zabaw
- jak zatrzymac biegajace w kolko dziecko?
- przybic mu druga reke

Ostatnio edytowano piątek, 19 listopada 2010, 02:59 przez Gof, łącznie edytowano 2 razy