Siemanko ludziki, lat 29, jeżdze drugi sezon, to mój 1. motocykl, z kumplami 3 niebiesko białe nowe jajka nabyliśmy, kazdy z nas nidy nie miał motocykla, wiec wspólnie robiliśmy prawko, wspólnie robiliśmy pierwsze jazdy jeszcze bez prawka, no i pierwsze 200 km/h - nieźle było na wiadukcie na włókniarzy, chyba..., albo na autostradzie ponańskiej; uczestniczyłem w doszkalaniu umiejętność jazdy w kursie pod M1 organizowanym przez suzuki, nawet dość pożyteczny dla pierwszoroczniaków (w końcu bezpieczeństwo ponad wszystko). Uwielbiam grzć między samochodami w mieście i ogień na autostradzie, ale także turystyczna jazda sprawia mi wiele radości - zależy od nastroju.
Generalnie jednak nie szaleje (bo i nie ma czym

) a szybka jazda tylko autostrada lub w nocy w mieście. Moja przygoda motocyklem dopiero sie rozpoczyna, przejechałem ledwie 6000km. Plan na wakacje to objechać motórem

z zonką wybrzeże bałtyku...