Strona 1 z 1

taka sytuacja

PostNapisane: czwartek, 31 lipca 2014, 00:17
przez woznyman
Generalnie zacznę od tego, że dzień z dupy, jeżdżenie z dupy i wszystko źle.

Taki pomysł się przyplątał, żeby po delegacji wskoczyć na moto późnym wieczorem w ramach rehabilitacji kręgosłupa po długim siedzeniu. To głupi pomysł był.

Ale że jazda nie szła jak nigdy, to przerwałem w połowie i poturlałem się do domu. Prosto to dzisiaj skończyć się nie mogło oczywiście więc na dwupasmówce na zwężeniu panowie oficerowie urządzili sobie randkę z kierowcami, czyli popularne dmuchanko.

Naturalnie stojąc w korku o 23.20 (sic!) przygotowany byłem na to, że przy co 5 sprawdzonym aucie w moim przypadku kolejka będzie zaburzona na 100%. Więc podjeżdżając, w pełni wyluzowany (po wcześniejszym przewertowaniu dzisiejszego menu), przygotowany ze stoickim spokojem byłem na to co niechybnie się wydarzyło :

- No, że dmuchać

To ja przez szczękę kasku 'dziubek', a władza do mnie, że ściągnąć mam... Hmmm... No to już mi się gdziekolwiek spieszyć przestało (nawet mimo tego, że mój czasowy dowód kończył się 30.07 a tu 23.20 i ze spokojem grabarza wyłączyłem silnik i równie skutecznie acz nieśpiesznie zacząłem się rozbierać.

Panu się chyba szachy spodobały, bo zaczął mnie wypytywać o takie rzeczy jak dowód i prawo jazdy, a że ja wszystko mam w kombi pochowane to z pełnym namaszczeniem zacząłem poszukiwania ku uciesze będących za mną kolejkowiczów. Oczywiście po tym jak nie było się czego uczepić, zaczął się proces ale z odwrotnym wektorem....

Czy tylko ja tu widzę paranoję i ignorancję naszych służb?

PostNapisane: czwartek, 31 lipca 2014, 09:40
przez Cygi
Ciesz sie ze nie ujawinil sie pan z 6 i 7 zmysłem oraz talentem miejscowego diagnosty by pofisiowac na temat stanu technicznego pojazdu. Polski policjant wie wiecej niz japonscy inzynierowie wszystkich korporacji wyscigowych motocykli razem wzietych.
Po takim wydarzeniu na ktore niestety nie ma rady zawsze mozna zlecic juz w domu terapie chmielową.. :D

PostNapisane: czwartek, 31 lipca 2014, 10:13
przez bostea
A mi się wydaje, że lepiej być ostrożnym i robić przysłowiową "dobrą minę do złej gry"! Policja ostatnio dostała nie tyle większe uprawnienia, co dowolność ich interpretacji (albo brak jednoznacznej interpretacji).
Kupiłam moto od chłopaka, któremu odebrano prawko na 3 m-ce, wraz z jego 4 kolegami. Każdemu dano inny powód! Zapytałam o to mojego sąsiada, który pracuje w policji i on uprzejmie zarechotał, po czym odpowiedział: "właściwie jak nic nie zrobisz, ale mi się nie spodobasz i mam podejrzenia, to zatrzymam prawko :mrgreen: Oczywiście możesz się odwołać i nawet je odzyskasz, ale swoje w plecy masz! Moja mina po tej wypowiedzi była bezcenna :eye: , że o słowach nawet nie wspomnę :diabel:

PostNapisane: czwartek, 31 lipca 2014, 11:05
przez woznyman
Po takim wydarzeniu na ktore niestety nie ma rady zawsze mozna zlecic juz w domu terapie chmielową


Posłusznie zastosowałem się do wskazań dr Cygiego :mrgreen:

bostea,no niestety tak właśnie jest, ale to jest dla mnie taki gnój, cały ten temat, że nawet mi się w tym palca od nogi machać :fire:

PostNapisane: czwartek, 31 lipca 2014, 23:48
przez Cygi
Eech wlasnie szkoda gadac... i mi dzisiejszy dzien tez nie za bardzo sie udal i czas na terapie.. bushmilowa.. zdrowie panowie i panie ;)

PostNapisane: piątek, 1 sierpnia 2014, 14:12
przez woznyman
Co się stało, panie doktorze?

PostNapisane: piątek, 1 sierpnia 2014, 23:09
przez Cygi
aaaaa czekam na nowa opone... i doczekac sie nie moge.. i pewna pani miala zajac miejsce z tyłu i udac sie na mala przejazdzke no i niestety... plan sie nie powodł.. a szkoda.. ;)

PostNapisane: sobota, 2 sierpnia 2014, 02:08
przez Gof
E tam, rutynowa kontrola, nic nie znaleźli, to cię puścili... to nic takiego.

PostNapisane: sobota, 2 sierpnia 2014, 21:29
przez woznyman
Cygi, nie ta to inna, a po dołku zawsze górka :)

Gof, rutynowa, ale szczególnie motocyklistę wyróżnił, bardziej mi chodziło o sposób w jaki to zrobił i że kazał mi się rozpakowywać na środku drogi

PostNapisane: sobota, 2 sierpnia 2014, 22:04
przez Gof
W sumie z mojego doświadczenia - raczej tych w pełnym kombi nie sprawdzają tak często... widać pan wuadza miał fantazję pod tytułem "pewnie koleś bez prawka" :)

PostNapisane: sobota, 2 sierpnia 2014, 22:06
przez woznyman
... nawalony itd, ehhh, a ja się tylko uśmiałem

PostNapisane: niedziela, 3 sierpnia 2014, 15:32
przez chicken
hehe to ja dodam od siebie zeszłotygodniową sytuacje - stoje sobie pod własnym domem przy moto (ubrany w pełni tylko bez kasku) i rozmawiam spokojnie z sąsiadem najnormalniej w swiecie (godzina 17!), az tu nagle z zza zakrętu wyskakuje srebrna Kia i dwoch rosłych panów zatrzymuje się przed nami, wyskakują z auta i świecą blachami że policja. My zaskoczeni na maksa, od sąsiada poprosili dokumenty, a odemnie dowód rejestracyjny i prawo jazdy - ja na to ze przeciez nigdzie nie jade, nawet kluczyków nie ma w stacyjce, a on ze przeciez jestem ubrany i napewno wlasnie chcialem jechac i ze tyle teraz ludzi jezdzi bez prawka ze oni musza sprawdzic. no dobra - dokumenty w porządku i myslelismy ze sie odczepia a oni do nas że "proszę wszystko wyjąć z kieszeni i położyć na maskę" ! no śmiech na sali, wszystko wyjąłęm a ten zaczyna szperać po kieszeniach i sie odgraża że nie wszystko wyjąłem bo tu coś wyczuwa w kieszeni - ja mu na to że to protektor w spodniach i dopiero jak mu pokazałem ze jest ich więce to uwierzył... Ja nie wiem komu przeszkadzałem i czy z moją 30tką na karku wyglądam jak gówniarz (bez urazy dla młodszych ;) ) który rozwozi niewiadomo co na motocyklu... ehhh szkoda gadać

PostNapisane: niedziela, 3 sierpnia 2014, 15:47
przez michalm83
chicken, tylko na jakiej podstawie kazali ci opróżnić kieszenie . Toc to było przeszukanie.
Na jakiej podstawie. ???

PostNapisane: niedziela, 3 sierpnia 2014, 16:51
przez Cygi
Chicken.. ja kiedys w styczniu pod barem u mniekolo chaty tez mialem cos podobnego. Kazali mi nawet z botów wyskoczyc i skrapetki tez odchylic. A juz prawie do auta wsiadalem. Jak sie potem okazalo w barze byla diliernia dragów i pany z blacha myslały ze jestem jednym z nich :D Ale na koniec tego powiedzial.. no porzadny obywatel ;)

PostNapisane: poniedziałek, 4 sierpnia 2014, 08:06
przez chicken
michalm83, no właśnie ja sie pytam na jakiej... nie miałem ochoty z nimi dyskutować czy wdawać się w kłótnie bo podejrzewałem iż to dlatego że w tej okolicy często łapią kogoś z dragami, ale nie rozumiem dlaczego każdego z góry traktuje się jak winnego... :/ podobno mogłbym ich poprosić o sporządzenie protokołu z przeszukania co by im troche utruło dupę ale też już chciałem jechać..

PostNapisane: poniedziałek, 4 sierpnia 2014, 16:12
przez michalm83
chicken,
Ja miałem kiedyś przeszukanie,poprosiłem o protokół i nakaz bo wiedziałem że naginają prawo .
Protokół napisali policjanci a z prokuratury przyszedł list z bełkotem przepisów że policjanci działali zgodnie z prawem ble ble ble.
Także z nimi nie wygrasz tylko trochę papierkowej roboty można im dać.

PostNapisane: środa, 6 sierpnia 2014, 21:25
przez woznyman