Strona 1 z 1

Kolizja z samochodem, sporna wina :(

PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 21:17
przez lukbogusz
Witam, mam pytanko....

miałem dzisiaj kolizję na "jajku"... w sumie nic się nie stało, mam nogę w gipsie, ale to nie jest akurat ważne :)

Sytuacja kolizji wyglądała tak: wyprzedzałem na drodze samochody toczące się w korku.. czyli klasyka jazdy moto. Nadmieniam że limit dozwolony to 90km/h a ja miałem około 50 km/h. Oczywiście linia przerywana, ja kierunkowskaz itp... i nagle nie wiedzieć czemu z tego korka skręca we mnie samochód. Uderza i jakimś cudem udaje mi się nie wywalić. Straty nie są duże ale ktoś wezwał policję i wyszło że to moja wina. Dostałem 200 PLN i 6 pkt karnych oraz że będzie to szło z mojego OC.

Generalnie nie zgadzam się z tym. Nie widzę w tej sytuacji mojej winy.

Pytania moje są następujące:

1. miał ktoś podobne zajście i jaki był efekt?
2. czy jest jakaś możliwość odwołania się od mandatu? ewentualnie w firmie z odszkodowania?
3. czy to normalne że prowadząc zgodnie z prawem manewr wyprzedzania i wpada na mnie samochód to jest to moja wina?

PS. Uprzedzam pytanie: nie było to na skrzyżowaniu, było to na środku drogi.

Jeżeli macie jakieś pomysły to pomocy plizz bo mnie to wkurza :(

PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 21:29
przez Budzik
a przyjeles mandat? bo jesli tak to chyba oznacza to ze zgazdasz sie z tym ze to twoaj wina...

zdaje mi sie ze wina nie jest twoja bo jesli chcesz wyprzedzic to mussisz sie upewnic ze nic nie jedzie z naprzeciwka i nikt juz nie wyprzedza (czyli ten gosciu w puszce nie sprawdzil tego) no jest jeszce taka sprawa czy on po prostu zajehcal ci droge czy chcal skrecic w jakas droge po leewje stronie jezdni

PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 21:37
przez lukbogusz
Mandat przyjalem, byłem w lekkim szoku ze zlamana noga w sumie :(

Babka skrecala w taka polna drogę w lewo żeby sobie nawrocic. Miała natomiast w momencie zmiany pasa włączony kierunkowskaz.

Byłem w jej martwym kacie i mnie nie widziała.

Argument policji był taki ze skoro miała włączony kierunkowskaz to moja wina ze jej nie ustapilem, ale to ze ja mam manewr wyprzedzania nie ma nic do rzeczy... Dla mnie to głupie. Mandat okej, ale w 4 samochodach mi zniżki lecą :(

PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 21:42
przez Budzik
no ja bym sie klocil, bo ty byles w czasie manewru wyprzedzania, jak skrecala w polna droge to nie utwardzona czyli skrzyzowania nie ma, wiec wyprzedzac mozesz a ona powinnasie rozejrzec. jak chcesz to moge jutro spyatc sie wujka policjanta co z tym zrobic i co on na to

PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 21:50
przez lukbogusz
Byłbym wdzięczny, może jest jakaś możliwość wyjaśnienia, odwołania czy coś w tym stylu :(

To już nawet nie o mnie chodzi ale o tych wszystkich kierowców którzy nas rozwalaja i sądzą ze to nasza wina bo zapierdzielamy :( jak bym zapierdzielal to pewnie moja żona teraz na forum prosiła by was o asyste dla mnie :(

No i po wakacjach dla mnie Hi Hi

PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 21:52
przez DiElektryk
Skoro skręcala w drogę to było to skrzyżowanie. Chyba że droga nie utardzona na odc. 30m zdaje się wtedy nie jest wg kodesku drogą powiedzmy :P. Odwoływać się od mandatu chyba możesz złamanie itp. możesz tłumaczyć że byłeś w szoku itd... No i jaka linia była na drodze, może nie zauważyłeś znaku ze skrzyżowaniem albo jakiejśl inii poziomej. Ogólnie policjant nie wyrocznia - im się nie chce zatem idą na łatwizne, kumpla w aucie tirem przeciągnął koleś kulkanaście metrów. Tir z lewego pasa w prawo skręcił a policjant przyjechal i mowi wina osobowego bo powinien na tirolota uważać, a że tir zaparkowany byl i ruszyl dopiero gdy koleś podjechał to nie ważne hehe. Dobrze że akurat przyjechalem do nich bo juz chciał podpisywać mandat - wybilem mu to z gowy i oczywiście w sądzie absolutnie winy jego nie było jak coś to obopólna. WALCZ ! :)

PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 21:53
przez Budzik
dobra to jutro postaram sie z nim pogadac a jak eni jutro to we wtorek bo jutro nie wiem o ktorej mi niuniek moto odda. to podjade do neigo i pogadam na spokojnie z nim to powie mi co i jak

PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 22:02
przez lukbogusz
Linia pojedyncza przerywana, znaków skrzyżowania brak droga to odcinek: Wladyslawowo- Reda.

PostNapisane: poniedziałek, 12 lipca 2010, 09:16
przez unio
na odwołanie od mandatu masz 7 dni także nie zwlekaj bo będzie po ptokach. Dla ścisłości :
"Nie ma odwołania od mandatu. Przewiduje się możliwość złożenia wniosku o uchylenie prawomocnego mandatu karnego, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie"
Twój przypadek podchodzi pod kolizje i tu masz szansę.

PostNapisane: poniedziałek, 12 lipca 2010, 09:44
przez lukbogusz
Znalazłem link:

http://www.eporady24.pl/uchylenie_manda ... 0,331.html

Może się komuś przyda. Rozmawiałem z drogówką dzisiaj i się dowiedziałem że wina jest ewidentnie tej Pani z samochodu.


Zatem składam wniosek do sądu :(

PostNapisane: poniedziałek, 12 lipca 2010, 09:49
przez Budzik
czyli pyatc sie wujka czy juz wszystko wiesz?

PostNapisane: poniedziałek, 12 lipca 2010, 09:54
przez lukbogusz
Chyba nie ma sensu, wniosek do sądu i tak złożę, nie czuję się winny i nie o 200 PLN chodzi. Zresztą to mój pierwszy mandat w życiu. Żebym jeszcze motocyklem jak idiota jechał. Ale ja nic a nic nie zrobiłem a jakaś kobieta we mnie wjechała i to ja mam być poszkodowany :(

PostNapisane: poniedziałek, 12 lipca 2010, 11:55
przez DiElektryk
Jak mówiłem policjant nie wyrocznia, liczą na naiwność i niewiedzę ludzi. Powodzenia!

PostNapisane: niedziela, 8 sierpnia 2010, 16:55
przez lukbogusz
Odświeżam, sprawę w sądzie mam 5 października.. o wyniku na pewno napiszę.

A tak czy inaczej w piątek gips zdjęty i dzisiaj już szlifowałem podnóżkami na winklach :diabel:

PostNapisane: niedziela, 8 sierpnia 2010, 17:44
przez pinio
Hej

Zdrowie najważniejsze
Co do odwałania 7 dni masz...argument bardzo prosty...włączene kierunkowskaza nie upoważnia do wykoania manewru zmiany pasa w tym konkretnym przypadku.
Jeżel była to lnia przerywana (nie skrzyżowanie) to możesz wyprzedzić nawet 100 samochodów, a każdy kierowca jak chce dokonać manweru zmiany pasa, wyprzedzania to poza właczniem kierunkowskazu musi WCZEŚNIEJ UPEWNIĆ SIĘ ŻE MOŻE TEN MANEWR WYKONAĆ czyli NIE ZAJECHAĆ NIKOMU DROGI BO W TYM CZASIE KTOŚ INNY MOŻE GO WYPRZEDZAĆ. Kur,,...ile debli nie zna tej elementarnej zasady z Policjantem który wpakował ci mandat włacznie. Użycie kierunkowskazu NIE UPOWAŻNIA do zmiany pasa i wykonania manewry. Upoważnia tylko 100% pewnośc że nikomu nie zajedziesz drogi.

całuję
Pi

PostNapisane: niedziela, 8 sierpnia 2010, 22:56
przez DiElektryk
Pi się tak nie denerwuj :) szkoda zdrowia na idiotów.

PostNapisane: poniedziałek, 9 sierpnia 2010, 09:36
przez Riki
Dla mnie sprawa dość prosta. Biorąc pod uwagę twój opis na temat miejsca, znaków itp.

Ja osobiście interpretuje to tak:
to TY byłeś w trakcie wyprzedzania, tak więc ta pani powinna wrzucić kierunek i zatrzymać się przed linią i czekać. Spotkałem się kiedyś też z takim stwierdzeniem drogówki - "wina obustronna uczestników kolizji". Myślę że teraz to już zależy wszystko od twoich możliwości negocjacji zawsze możesz powołać swojego biegłego. Musisz też się liczyć z tym że wydasz 3 razy więcej niż ten mandacik jak przegrasz.

A tak poza konkursem ci co jadą do władka i dalej na półwysep, uważajcie jest kilka nieciekawych winkli. Widziałem tam kilka razy jak sprzątali po motocyklach. Szczególnie piątek i sobota jest niebezpieczny jak wszyscy prują z deskami.

PostNapisane: poniedziałek, 9 sierpnia 2010, 09:52
przez lukbogusz
Nie wydam więcej bo ja wniosłem o anulowanie mandatu a nie o orzekaniu winy :)

Zatem albo mi darują albo podtrzymają. We will see :)

PostNapisane: poniedziałek, 9 sierpnia 2010, 11:01
przez Riki
a to nie jesteś w takiej złej sytuacji

no to zobaczymy jak to się skończy-daj znać