Strona 1 z 2

cybersphinx

PostNapisane: środa, 30 kwietnia 2014, 09:29
przez cybersphinx
Cześć wszystkim,

Mam na imię Karol, jestem z Warszawy i poważnie myślę o zakupie ładnego jajka :)
Doświadczenie motocyklowe ograniczone tylko do kursu prawa jazdy. Aktualnie męczę w sposób znaczny skuter.

PostNapisane: środa, 30 kwietnia 2014, 10:17
przez JenJer
a zamęcz chama, co się będziesz szczypał :P witaj :D

PostNapisane: środa, 30 kwietnia 2014, 10:49
przez cybersphinx
oj męczę. wygląda jak typowy weteran wojenny, cały w szramach i z charczącym głosem. Ale znając ironię losu to okaże się po wymianie, że w mieście daleko motocyklowi do sprawności skutera.

PostNapisane: środa, 30 kwietnia 2014, 13:37
przez Schummi
powitać :)

PostNapisane: środa, 30 kwietnia 2014, 16:43
przez Jabol80
Cześć
Dziś zaczyna się długi weekend ,będziesz miał czas na szukanie.

PostNapisane: środa, 30 kwietnia 2014, 18:44
przez kaamos
Witam

PostNapisane: środa, 30 kwietnia 2014, 20:52
przez Wozy
Cześć:-)

PostNapisane: czwartek, 1 maja 2014, 20:22
przez KR-Ociec
cybersphinx napisał(a): to okaże się po wymianie, że w mieście daleko motocyklowi do sprawności skutera.

Ojjjj, ... ale się mylisz !!! :ufo: :ufo: :ufo:
Witaj :)

PostNapisane: czwartek, 1 maja 2014, 22:47
przez florek
Witaj.

PostNapisane: piątek, 2 maja 2014, 08:18
przez darolodz
Witaj

PostNapisane: piątek, 2 maja 2014, 13:51
przez mar_92
Cześć

PostNapisane: niedziela, 4 maja 2014, 17:35
przez requiem5
witaj

PostNapisane: środa, 7 maja 2014, 07:04
przez cybersphinx
Dzięki wszystkim za przywitanie :)

PostNapisane: środa, 7 maja 2014, 12:36
przez G@JO$
hejże :d

PostNapisane: czwartek, 8 maja 2014, 17:33
przez Sokol
Czesc ,kupuj jajko najlepiej 750 jest to trwala niezawodna i latwa w obsludze maszyna

PostNapisane: sobota, 17 maja 2014, 16:15
przez cybersphinx
No i kurde zawiesiłem się i nie wiem gdzie zadać moje pytanie. Postanowiłem zrobić to tutaj.
Jestem naprawdę blisko podjęcia decyzji o kupnie dużego gsxf'a. Cholernie mi się podoba, naprawdę widzę siebie na nim ale... chodzi o jego użyteczność.

Jeżdżę codziennie po Warszawie i to dość dużo (od 40 do 100km) . Rano w korkach, popołudniu w korkach. Białołęka-Gocław-Ursynów-Bielany-Białołęka. Takie trasy kilka razy w tygodniu w godzinach szczytu. Plus dwa razy w tygodniu wyjazd poza Warszawę 70km w jedną stronę. Mało tego! Myślę, że z 70% tych dystansów z pasażerem. Tak poruszam się skuterem oraz autem i chciałbym teraz motocyklem.
Dodatkowo nie mam doświadczenia w jeździe motocyklem (świeżo zrobione prawko A). Jadąc czuję się pewnie ale jestem świadom (wynikających z braku doświadczenia) niskich umiejętności. Ale do sedna...
Powiedzcie szczerze, czy zakup gsxf 750 na taki tryb funkcjonowania to dobry pomysł?

PostNapisane: sobota, 17 maja 2014, 16:36
przez Abek
70% czasu z pasażerem więc 750 jest jak najlepszym rozwiązaniem. Jest mocniejszy przez co łatwiej się nim będzie jechało z dodatkowym obciążeniem. Doświadczenie zdobędziesz dośc szybko przy Twoich przebiegach a umiejętności to już musisz sam ocenić. Jazda w korku z plecakiem nie należy do najprzyjemniejszych ale lepsza jazda niż stanie w korku samochodem. Skoro jezdzisz skuterem to i na moto nie powinno być większego problemu. Zasada ta sama tylko moc troche inna.

PostNapisane: sobota, 17 maja 2014, 19:15
przez cybersphinx
To co piszesz brzmi zachęcająco. Naprawdę potrzebuje maszyny, użytecznej na codzień wiec nie mogę chybić. Czy ktoś ma większe doświadczenia z przeciskaniem się jajkiem przez duże korki?

PostNapisane: sobota, 17 maja 2014, 20:09
przez chicken
cybersphinx, To ja tez sie wypowiem :) piorunującego doświadczenia nie mam ale 750 jezdze juz caly zeszly sezon i ten od marca i ok 40% czasu z plecakiem, znaaaczna wiekszosc po miescie (zdarza mi sie raz - dwa w tygodniu pojechac do roboty ok 30km za poznan i tu tez sie swietnie sprawdza) i powiem ci ze niczego nie żałuję. Kanapa jest duża i wygodna - swietnie jezdzi sie z plecakiem, jest duzo miejsca (choc mamy takie małe "gabaryty" ze musze miec mate antypoślizgową pod tyłkiem plecaka bo sie zsuwa na moje miejsce przy hamowaniu bez tego :P ), mocy jest tyle ze z plecakiem czy bez - nie ma wiekszej różnicy. Moto jest moze duże i do lekkich nie należy ale po mieście wcale źle się nie manewruje miedzy puszkami. Gdybym miał jeździć bez plecaka wogóle - byc moze kupil bym cos mniejszego i dynamiczniejszego, ale nie jezdze i na chwile obecną - mój strzał w 10ke :)
Dodam jeszcze tylko ze ja nawet lubie przeciskac sie w korkach miedzy furami i nie zdazylo mi sie jeszcze zebym np jadac za innym mniejszym moto, on sie zmiescil a ja nie :)

PostNapisane: sobota, 17 maja 2014, 20:35
przez cybersphinx
Oczywiście czekam na argument przeciwko ;). No dobrze to wszystko brzmi. A jak wygląda spalanie przy takiej typowo korkowej jeździe miejskiej?