Wcześniej jeździłem na różnych motocyklach i motorowerach z lat 80, 90. Ten sezon jest pierwszym poważnym sezonem motocyklowym, pierwsze poważne moto - imbryk 600 92r. Przez zimę i wiosnę imbryk przede wszystkim dostanie nowy łańcuszek rozrządu(ten wyraźnie kończy się), uszczelniacze lag, przejrzeć łożyska (do wymiany główki ramy) i muszę wymienić owiewki(zaliczony pierwszy poważniejszy szlif na moto
) oraz pomalować całość na połączenie czarnego z czerwonym. Grzebanie przy moto to czysta przyjemność tylko trzeba trochę wyłożyć kasy(części, narzędzia).
A następnym motocyklem będzie musiała zostać honda vfr 750 - moto stworzone dla mnie
Apetyt rośnie w miarę jeżdżenia.



